Jak co roku…
Było dobrze, byłeś tam ze mną…tak naprawdę…dużo rozmów, dużo słów i dużo nadziei… Zawsze czekam na ten jeden wieczór, żeby później 3 dni do siebie dochodzić…jesteś najlepszym moim narkotykiem, którego zawsze mi mało …skończyliśmy tak jak zawsze, razem w ciągu dnia, razem wieczorem, razem rano i razem później…i może to jest jakiś paradoks, że w tym dniu zawsze to razem jest… Odwyk P.S Nikomu tak nie ufam jak Tobie, proszę Cię, nie zepsuj chociaż tego…